"Żyję ja, już nie ja..."
Wizgi.
poniedziałek, 16 września 2013
piątek, 1 lutego 2013
Kakao.
Nie mogę nie wstawić. Nie mogę nie opublikować. Zbyt wiele jest cudów w moim życiu, żeby tego nie zrobić.
"Szczęście nie jest przecież stanem wiecznym. Zresztą też i nie okresowym. Szczęście to po prostu taki skurcz serca, którego doznaje się czasami, kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno ją znieść. Znika równie szybko jak się pojawia. I nie ma go, dopóki nie nadejdzie znowu, by sprawić, że człowiek uzna życie za najwspanialszy dar" (Margit Sandemo)
Morze łask. Najwspanialszy dar. Słów nie mam. Życie w pełni. Cud dnia codziennego. Najwspanialszy Bóg. Najkochańsi ludzie. Piątkowy wieczór. Zbyt dużo szczęścia, by pisać składnie. Madzia, Pan Jezus i kakao.
"Szczęście nie jest przecież stanem wiecznym. Zresztą też i nie okresowym. Szczęście to po prostu taki skurcz serca, którego doznaje się czasami, kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno ją znieść. Znika równie szybko jak się pojawia. I nie ma go, dopóki nie nadejdzie znowu, by sprawić, że człowiek uzna życie za najwspanialszy dar" (Margit Sandemo)
Morze łask. Najwspanialszy dar. Słów nie mam. Życie w pełni. Cud dnia codziennego. Najwspanialszy Bóg. Najkochańsi ludzie. Piątkowy wieczór. Zbyt dużo szczęścia, by pisać składnie. Madzia, Pan Jezus i kakao.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)