Rodzi się we mnie potwór. Obrzydliwy potwór, który pragnie mojej krwi. A ja? Kruche, marne stworzenie nie potrafię się sprzeciwić. Chyba wpadłam w nałóg, obsesję. Ostatni raz. A potem jeszcze jeden. I jeszcze raz. Nic się nie stanie. To już naprawdę ostatni.
Być może stanę się drugim Hitlerem. Hitlerem dyktatorem. Dyktatorem dziewicą. Tylko, że ja nie zabiję ludzi, ale wszystkie pozytywne wartości, we mnie, jeśli takowe jeszcze istnieją. Zbyt wiele wszystkiego (myśli, nie-myśli, wspomnień, poglądów na świat) uderza w moją mózgoczaszkę.
Nie zapominam. Delektuję się chwilami torturowania siebie i udaję przed wszystkimi, że jestem dawną mną. Chociaż nie jestem. Z dawnej mniej zostało tylko to, że nadal tak świetnie potrafię udawać, no i jeszcze dziwne pomysły, jak moje projekty: Szymon Słupnik na graniastosłupie, prostopadłościanie, sześcianie, ostrosłupie, stożku, walcu. Zabawny był ten Szymon Słupnik. Asceta. Prawie jak ja.
Ciekawe jak wybacza się samej sobie?
Pytanie średnio teoretyczne.
poniedziałek, 19 grudnia 2011
sobota, 10 grudnia 2011
czwartek, 8 grudnia 2011
niedziela, 4 grudnia 2011
Oby on był zawsze.
Pamiętaj tylko droga Magdo, czytając to za miesiące, lata czy wieki (?), że jeśli Gabriela nie będzie już w lewej komorze twojego serca to płacz. Bez skrupułów. Oby on był zawsze.
Napisałam to dokładnie rok temu. Dziś, czytając to płakałam. Magda sprzed roku była o wiele mądrzejsza niż dzisiejsza. Jednym słowem: głupieję. Magda sprzed roku nie zrobiłaby tego, co Magda dzisiejsza. Nie skrzywdziłaby tak siebie, na pewno nie. Wstyd mi dziś pisać, ale nie pisać to jeszcze gorszy wstyd. Magda dzisiejsza zaraz wróci do nauki i będzie udawała (bo w tym jest najlepsza), że nic się nie wydarzyło. Metan, etan, propan, butan, pentan, heksan, heptan, oktan, nonan, dekan. Gabriel? Jaki Gabriel? Nie znam takiego, a teraz wybacz, ale mam do nauczenia dwa działy z historii, tematy z angielskiego i chemii. Wszystko w temacie.
Napisałam to dokładnie rok temu. Dziś, czytając to płakałam. Magda sprzed roku była o wiele mądrzejsza niż dzisiejsza. Jednym słowem: głupieję. Magda sprzed roku nie zrobiłaby tego, co Magda dzisiejsza. Nie skrzywdziłaby tak siebie, na pewno nie. Wstyd mi dziś pisać, ale nie pisać to jeszcze gorszy wstyd. Magda dzisiejsza zaraz wróci do nauki i będzie udawała (bo w tym jest najlepsza), że nic się nie wydarzyło. Metan, etan, propan, butan, pentan, heksan, heptan, oktan, nonan, dekan. Gabriel? Jaki Gabriel? Nie znam takiego, a teraz wybacz, ale mam do nauczenia dwa działy z historii, tematy z angielskiego i chemii. Wszystko w temacie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)